Jakie korzyści daje zautomatyzowanie procesów w firmie?

Wiele przedsiębiorstw swoje procesy (w tym także IT) “automatyzuje” wciąż w Excelu, ryzykując błędy, opóźnienia i utratę pozycji na rzecz konkurencji, która – dzięki systemom automatyzacji nowej generacji – przewiduje je i usuwa zanim przełożą się na biznes. W e-booku piszemy, jak automatyzacja procesów wpływa na wydajność przedsiębiorstwa.

Dowiedz się więcej - pobierz e-book

Pierwsze narzędzia do workload automation, czyli orkiestrowania procesów, miały na celu jak najefektywniejsze wykorzystanie maszyn, których zakup – wtedy bardzo drogi – musiał się zamortyzować. Układały one wykonywanie poszczególnych czynności w ciąg, o którym decydował nie człowiek, zawodny i nieprzewidywalny, a automat, w owym czasie jednak także niezbyt wyszukany.

Wyzwalaczem uruchamiającym jego działanie był bowiem tylko czas. Proces np. zamknięcia dnia był uruchamiany o godzinie 17:00, trwał w nocy, kiedy systemy nie były obciążone bieżącymi zadaniami, i o poranku generował odpowiednie zestawienia. Biorąc pod uwagę, że w niektórych instytucjach liczba procesów sięgała kilkunastu tysięcy, ułatwienie było ogromne; biorąc jednak pod uwagę potrzeby współczesnych organizacji, w których na infrastrukturę IT składa się nie tylko system transakcyjny, okazało się za małe.

Dzisiaj automatyzacja nie tylko redukuje: koszty, zasoby, powtarzalne czynności i liczbę występujących błędów, ale przede wszystkim daje: szansę na optymalizację działalności operacyjnej i pełne wykorzystanie własnego potencjału oraz całkowitą kontrolę procesami.

Podczas gdy jeszcze dwadzieścia lat temu firmy koncentrowały się na przyspieszeniu procesów IT i analizie przyczyn występowania awarii, dzisiaj to już im nie wystarcza. Chcą przewidywać nie tylko błędy, ale też przyszłe zdarzenia, by koncentrować się na kliencie i jego potrzebach, a nie na możliwościach i ograniczeniach zasobów sprzętowych. Te stają się coraz szerzej dostępne i coraz bardziej skomplikowane. Współcześnie infrastruktura IT składa się bowiem z całego ekosystemu narzędzi dedykowanych poszczególnym działom i zadaniom, co rodzi konieczność innego spojrzenia na procesy biznesowe, nie z punktu widzenia technologii, tylko usługi biznesowej.

– Dzisiaj oprócz systemów transakcyjnych przechowujących dane, mamy różnorakie ERP-y, CRM-y, aplikacje do zarządzania projektami, bazy SAP-a, Oracle’a, IBM-u, pamięci masowe i nośniki danych itd., itp… One wszystkie muszą się ze sobą nieustannie komunikować, bo inaczej, gdy dane będą nieaktualne, szczątkowe albo spóźnione, staną się bezużyteczne dla biznesu – tłumaczy Mirosław Andziak, CEO InfiniteDATA, firmy dostarczającej narzędzie ScheduleIN, które automatyzuje procesy biznesowe w heterogenicznej infrastrukturze IT. – Narzędzia “starej generacji”, do niedawna dominujące na rynku, przestały odpowiadać na potrzeby organizacji, które wykorzystują dane do budowania swojej przewagi konkurencyjnej.

ZAUTOMATYZUJ PROCESY W TWOJEJ FIRMIE!